Ten mały nieprzyjaciel na wargach przysparza nam zazwyczaj wiele kłopotów. Powoduje ból, pieczenie, swędzenie ale przede wszystkim szpeci i nie wygląda estetycznie, przez co odczuwamy dyskomfort w kontakcie z innymi osobami. Opryszczka, bo o niej dziś będziemy mówić, jest niestety dość powszechnym problemem, ponieważ aż ponad 89% populacji w naszym kraju jest zarażona wirusem odpowiedzialnym za pojawienie się tzw. zimna na ustach.

Skąd się to u mnie wzięło?

Opryszczka wargowa to nic innego jak choroba wywołana przez wirusy, a dokładniej przez wirusa opryszczki HSV, który występuje w postaci dwóch typów:

  • HSV-1 - to właśnie ten typ wirusa odpowiada za opryszczkę wargową i jest on niezwykle zaraźliwy. Występuje głównie w ślinie oraz płynie surowiczym i może powodować zakażenia nie tylko okolic ust, ale również błony śluzowej jamy ustnej, dziąseł i spojówek.

  • HSV-2 - jest to typ odpowiedzialny za opryszczkę narządów płciowych. 

Niestety do zarażenia wirusem opryszczki dochodzi niezwykle łatwo, gdyż zazwyczaj następuje ono poprzez bezpośredni kontakt z osobą zakażoną, a przypomnijmy sobie jak wielki procent populacji jest zakażonych. Może on być przenoszony przez ślinę, łzy oraz wydzielinę dróg płciowych i układu moczowego.

Mam czy nie mam? Oto jest pytanie! 

Po wniknięciu do organizmu, wirus wędruje do komórek nerwowych w których pozostaje w stanie latencji, tj. uśpienia do momentu jego reaktywacji. W tym czasie nie daje on żadnych oznak, nie wywołuje żadnych typowych objawów, dlatego nie jesteśmy nawet świadomi o zakażeniu. Dopiero w momencie pobudzenia wirusa zaczyna się namnażać powodując powstanie niechcianych wykwitów. Najczęściej czynniki reaktywujące wirusa opryszczki pochodzą z zewnątrz i są to:

  • obniżenie odporności organizmu

  • miesiączka

  • stres

  • osłabienie organizmu

Opryszczka? Mam na to sposób!

Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, iż problem opryszczki nie jest tylko problemem kosmetycznym i wyglądu. Jest to choroba którą tak jak każdą inną należy potraktować poważnie i odpowiednio leczyć. Stosowanie preparatów na zewnątrz, takich jak np. HeviPoint w sztyfcie oczywiście ostatecznie doprowadzi do wyleczenia choroby, jednak taka kuracja może trwać nieco dłużej, a przecież chcemy pozbyć się wroga już, natychmiast! Z racji tego, iż wirus atakuje nas od wewnątrz, należy również od wewnątrz wyciągnąć przeciwko niemu największe działa. Ważne jest zatem, aby równocześnie z kuracją od zewnątrz zastosować odpowiednie leki zawierające substancje czynne, które są specjalnie ukierunkowane na zahamowanie namnażania wirusa, takie jak np. lek HeviPoint czy Heviran Comfort. Zawierają one w swoim składzie acyklowir, który jest substancją o znakomitym działaniu przeciwwirusowym.

Co więcej, odpowiednia farmakoterapia nie tylko pomoże nam szybko pozbyć się opryszczki ale zmniejszy prawdopodobieństwo nawrotów nawet o 50%!